wtorek, 30 grudnia 2014

Przed Sylwestrem...zabiegi kosmetyczne. Jeśtescie pewne gdzie je wykonujecie???





Która z nas nie walczy lub nie walczyła z trądzikiem, przebarwieniami i innymi anomaliami cery???
Od kiedy zaczęłam borykać się z problemami tarczycy i Hashimoto byłam przekonana, że moja twarz już nigdy nie będzie wyglądać jak kiedyś. Nic bardziej mylnego- niestety trzeba w to zainwestować sporo własnej pracy i pracy kosmetologa, a co za tym idzie trochę gotówki.
Niestety większości poważniejszych zabiegów nie jesteśmy w stanie wykonać same, choćby, dlatego, że nie posiadając uprawnień min. kosmetyczki nie jesteśmy w stanie zakupić odpowiednich produktów.
Fakt w internecie można dziś kupić wszystko, ale decydując się na takie zakupy musimy być świadome konsekwencji, które nie rzadko przytrafiają się nawet kosmetyczka.
Najmodniejsze ostatnio są zabiegi ostrzykiwania kwasem hialuronowym lub botuliną, czyli Botox.
Wiele kosmetyczek po szkoleniach oferuje nam takie zabiegi mimo, że tak na prawdę nie posiadają uprawnień do ich  wykonywania.  Wg. przepisów ostrzykiwania nie ma prawa wykonywać kosmetyczka czy kosmetolog, a jedynie odpowiednio przeszkolony lekarz medycyny- dermatologii estetycznej. Ustawa o zakazie weszła w życie jednak nie ma nad tym żadnej kontroli i stąd właśnie oferty ostrzykiwań w wielu gabinetach kosmetycznych.
Osobiście jestem pod opieką super pani kosmetolog i to właśnie na podstawie jej rad i informacji opieram ten wpis.  Jest to osoba, która doskonale potrafi dobrać zabiegi do cery i wiem, ze nie zrobi nic, aby mi zaszkodzić i choćbym na kolanach prosiła czy płaciła ogromne pieniądze nie zabierze się za ostrzykiwanie, bo doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to nie zgodne z prawem i niebezpieczne. Skutki źle wykonanego zabiegu możemy odczuć nawet kilka lat po wykonaniu.  Jedyny dopuszczalny zabieg to mezoterapia igłowa, nie jest ona jednak tak inwazyjna jak kwas czy botox.

W sumie jestem zdania,
że kosmetolog powinien mieć troszkę więcej możliwości, bo już na wstępie posiada dużo więcej wiedzy jak kosmetyczka i sporo więcej doświadczenia. Nie mniej jednak przy wykonywaniu takich zabiegów bardzo ważny jest talent manualny i zmysł estetyczny-, czego bardzo często brakuje nawet lekarzom estetyki nie wspominając o kosmetyczkach po kilkumiesięcznych szkoleniach!!!  Nie ujmuje tych cech kosmetyczkom, ale uważam, że to dużo za mało, aby wykonywały  większość zabiegów, które obecnie wykonuje się w gabinetach kosmetycznych.
Sama amatorsko interesuje się farmaceutyką, kosmetologią, psychologią itp. Ogólnie mój zapal skierowany był na psychologie, pedagogikę i resocjalizacje. W tym zagłębiłam się dość mocno szczególnie w kierunku psychologii dziecięcej. Odbywałam szkolenia, kursy, pomagałam w domach dziecka, domach opieki – sprawiało mi to radość. Uczęszczałam też na wiele zajęć w szkole Anieli Goc


do tego kursy Avon, Amway…dzi
ś już pewnie nikt o tym nie pamięta J
W wielu przypadkach mogę pomoc, udzielić rady, ale wszystko opieram o własne lub znajomych doświadczenia i nie ma to odniesienia do stosowania medykamentów czy środków, które stosuje się w kosmetologii i farmaceutyce na szeroka skale. Każdy człowiek jest inny, każdy wymaga innego leczenia zarówno cery, ciała jak i umysłu.
I co byście powiedziały gdybym zrobiła sobie roczna szkole, kilka kursów i udawałabym wykwalifikowana kosmetyczkę, albo, co gorsza kosmetologa i zaczęłabym ostrzykiwać ludzi???
Chciałybyście pójść do takiej kosmetyczki??? Ja nie!!!
Zresztą nie odważyłabym się wykonywać jakichkolwiek zabiegów bez oświadczenia,  a tego nie dają 3 dniowe kursy!!!


Wyszuka
łam kilkanaście ofert szkoleń z ostrzykiwania i większość z nich to max 3 dniówki w cenie od 2000 do 5000tys.zl.
Oto przykład:
  • Dzień 1 szkolenie z mezoterapii igłowej i rewitalizacji tkanek kwasem HA( (o wartości: 1300,- PLN)
    • ostrzykiwanie twarzy i okolic oczu
    • ostrzykiwanie skóry głowy
    • zabiegi lipolityczne na ciało
    • wypełnianie i eliminowanie rozstępów
    • praca Roll Citem medycznym i kosmetycznym w obrębie twarzy, szyi i dekoltu
  • Dzień 2 szkolenie z wypełniania tkanek kwasem hialuronowym usieciowanym (o wartości: 1300,- PLN),
    • wypełnianie bruzd
    • praca usieciowanym kwasem hialuronowym w obszarze "linii marionetki" i zmarszczek palacza
  • Dzień 3 szkolenie z HKT - hirudokompleksoterapia - Wampirzy Lifting (o wartości: 1500,- PLN)
    • Hirudoterapia - rodzaje i techniki stosowane w medycynie naturalnej
    • Hirudokosmetologia - najnowocześniejsza technika odmładzania przy użyciu pijawek
    • Wampirzy Lifting - rodzaje i technika przeprowadzenia zabiegu
    • Metody tworzenia maseczki niezbędnej do uzyskania Liftingu
Dla:
kosmetyczek i kosmetologów

I jak Wam si
ę podoba takie szkolenie??? Mnie w ogóle!!! Jak można nauczyć się 5 zabiegów w kilka godzin, a następnie wykonywać je na nieświadomych klientkach, które liczą na rewelacyjny efekt?  Makijaż permanentny to już jest wyzwanie, a co dopiero reszta. Jeśli nie macie przykładów wśród znajomych poczytajcie w necie nie tylko te opinie na plus! Zwracajcie szczególną uwagę na te negatywne, bo ich tez jest bardzo dużo. Niestety często nie dopuszczamy do siebie myśli, że coś pójdzie źle, a potem płacz i dużo większe wydatki na „naprawę” błędów niedoświadczonej kosmetyczki.

W Polsce w 1999 roku zosta
ło powołane Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych, organizacja ta składa się z ok 400-stu najlepszych dermatologów, zajmujących się dermatologią estetyczną. Większość prowadzi prywatną praktykę, w której są wykonywane zabiegi wykorzystujące najnowocześniejsze, uznane na świecie metody. Organizują sympozja i warsztaty, działają tez na forum międzynarodowym reprezentując Polskę w Europejskim Stowarzyszeniu Dermatologii Estetycznej i Kosmetycznej (ESCAD)


Mo
że zanim wybierzecie się do kosmetyczki na tak poważne zabiegi, sprawdźcie listę lekarzy medycyny estetycznej, dermatologii estetycznej i dopiero wtedy korzystajcie z takich usług. 


Polecam stron
ę:

Znajdziecie wszystko czego potrzebujecie :)






sobota, 27 grudnia 2014

Świąteczne spacerki - I love Lab:)

Jak tam u was przebiegało spalanie kalorii po świątecznym żarciu ;) u nas spacerki po lasach, łąkach i parkach  z ukochanym psiakiem :)














Goloneczka :)

Lubicie golonkę? Ja uwielbiam...kiedyś myślałam, że to bardzo tłuste i kaloryczne danie. Nic bardziej mylnego, pod warunkiem, że przygotujemy ją w odpowiedni  sposób no i oczywiście nie zjemy skory  :)

Może nie uwierzycie, ale mięsko z golonki to jedno z chudszych i delikatniejszych  mięs polecanych przez dietetyków.
Najbardziej uwielbiam golonkę gotowaną przez mojego ojca, zresztą nie tylko ja...rozchodzi się w oka mgnieniu. W tym roku jednak na świątecznym stole pojawiła się golonka mojej siostry .
Po bawarsku, ale nie tylko z piwkiem ...dodała tez wino.

Przepisisk podam jutro bo dziś już nie było czasu, aby go zapisać. Nie mniej jednak smakuje jeszcze lepiej jak wygląda :)

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt :)



 
Marzeń o które warto walczyć.
Radości, którymi warto się dzielić,
przyjaciół z którymi warto być
i nadziei bez której nie da się żyć.

wtorek, 23 grudnia 2014

Rybka po grecku ze sokiem pomidorowym :)

Wszyscy wiemy, że z greckim daniem ma to mało wspólnego, ale tak się przyjęło więc niech tak zostanie..Ryba po grecku :)





Praktycznie wszelkie przepisy na to danie są bardzo do siebie podobne i mało kto robi je w wersji light. Pewnie, że można, ale rybka gotowana i warzywka na parze w tym przypadku to nie to , to nie ten smak:) Ja osobiście przyrządzam na Wigilie i ew. jakieś większe  domowe party czyli 2 razy w roku tak więc chyba można sobie pozwolić :) 

Grecki mintaj lub dorsz  w moim wydaniu jest jednak troszkę inny, a to dzięki temu,że używam soku pomidorowego.

Na "Greka" potrzebne nam będzie:

- ok 12 sztuk większego mintaja lub dorsza
- 10 dość dużych lub 20 mniejszych marchewek
- 3 korzenie pietruszki
- 1,5 małego selera lub 1wiekszy
- 1 por (3/4 - końcówkę zielonego odrzucam)
- 2 cebulki
- olej 
- ok 100g masła
- mąka 
- sol,  pieprz
- 2 słoiczki koncentratu pomidorowego
- ok 500ml soku pomidorowego
- Prymat  przyprawa do Bruschetty 1/2   opakowania
- 2 łyżki ketchupu (ja używam kotlin light)

Jeśli kupujemy mrożone rybki oczywiście rozmrażamy je i osuszamy ręcznikiem papierowym. 




Przygotowywanie zaczynam od obrania warzyw, umycia, a następnie starcia ich na dużych okach. W tym celu wykorzystałam męskie ręce... Bo niby, dlaczego faceci maja nie pomagać w kuchni??? W końcu zjadają większość tego, co kobiety ugotują;-) 



Patelnię smaruję olejem i wrzucam na nią posiekaną w kostkę cebulkę oraz por w cienkich paseczkach, po chwili dodaję marchew, seler, pietruchę i zalewam to sokiem pomidorowym. Duszę warzywa ok 15 minut, po czym dodaję koncentrat pomidorowy, ketchup  i przyprawę do bruschetty. Prużę dalej do chwili, gdy sok całkowicie odparuje. Jeśli macie dużą patelnię zrobicie to na raz, ja robiłam na 2 razy, bo było mi wygodniej. Pierwszą i drugą turę warzyw wrzucam do miski, dodaję masło i doprawiam do smaku sola i pieprzem. Całość odstawiam do wystygnięcia i zajmuje się rybkami.


Pierwszy raz wykorzystałam przyprawę do bruschetty i muszę przyznać, ze komponuje się rewelacyjnie wraz z sokiem pomidorowym. Potrawa nabiera super aromatycznego smaku.

W tym przypadku 6 sztuk dorsza i 6 mintaja kroję na 3 części, solę, pieprzę i obtaczam w mące. Dalej tradycyjne smażenie, na gorący olej wykładamy rybki i smażymy do uzyskania złotobrązowego koloru.  Ryba w tak małych kawałkach smaży się szybko i przy nakładaniu nie trzeba dziabać, aby nałożyć porcyjkę, dlatego robię ją w mniejszych kawałkach, ale oczywiście każdy zrobi jak mu wygodniej. 
Usmażoną rybkę odłuszczam na ręczniku papierowym, a następnie układam w naczyniu. 
1 warstwa warzywka 2 rybka 3 warzywka 4 rybka 5 warzywka 6 rybka 7 warzywka. 






Mój przepis jest na naczynie żaroodporne 5 litrowe. My zazwyczaj zajadamy się podając na zimno, ale w naczyniu żaroodpornym można spokojnie podgrzać w piekarniku i podać na ciepło. 
Jeśli chodzi o przechowywanie pamiętajcie, że wszelkie potrawy z dodatkiem świeżej (smażonej cebuli) szybciej się psuja, tak wiec max 6 dni i powinno być to zjedzone. 

U mnie takie naczynie 5 l. w 2 dzień świąt jest już pochłonięte więc nie muszę się martwic, ale jeżeli chcecie mieć rybkę do sylwestra radze zrobić ją bez cebuli dodając tylko por, w takim przypadku większą ilość.  



Smacznej rybki życzę :)




niedziela, 21 grudnia 2014

Świąteczne gotowanie...12 potraw na stole :)

U mnie tradycja się ostała, kucharzymy  z siostrą, tak wiec 12 potraw nie przygotowuje, ale na stole tyle będzie. Te które będę  robić  na bank zamieszczę. W moim wydaniu jeszcze ...
- sałatki śledziowe
- rybka po grecku
- karpik
- pierogi ( przepis z zeszłego roku)
- kompot z suszonych owoców ...i kto wie co jeszcze wymyślę. dąb

Ogólnie u nas na Wigilijnym stole  znajdziecie...

1) barszcz lub zupa rybna ( w ty roku barszcz)
2) karpik 
3) ryba po grecku
4) makiełki
5) groch z kapustą
6) sałatka śledziowa
7) pierogi z kapustą i grzybami
8) kompocik
9) chleb
10) masło
11) makowiec
12) sałatka z makaronu 

My jeszcze robimy kapustę z fasola , sernik, sałatkę z tuńczyka.

A na 2 dni świąt...  rolady, pieczeń , schab ze śliwką,  bigos, galaciki oraz kilka sałatek..ale to w kolejnych postach.

Na dziś mowie dobranoc bo jutro niedziela handlowa i trzeba rano wstać  :)

Ps. karpika kupuje zawsze na dzień przed Wigilia:)